×

Tyle radości prosto z nieba


Jeszcze w grudniu, kiedy tak bardzo brakowało nam się śniegu, aby w pełni poczuć magię Świąt Bożego Narodzenia, myślałam, że już nie będziemy mogli cieszyć się białą zimą. 
Będąc dzieckiem uwielbiałam tą prawdziwą, mroźną, pełną śniegu porę roku. Mogłam spędzać na dworze bardzo dużo czasu i nawet jak wracałam do domu zmarznięta, to byłam bardzo szczęśliwa. 
Każdego roku niecierpliwie czekamy na śnieg i w tym roku nie mogło być inaczej. Dlatego kiedy w ostatni weekend, zaraz po przebudzeniu sie, zobaczyliśmy tak dużo białego puchu na zewnątrz, ubraliśmy się na cebulkę, zabraliśmy sanki i wyszliśmy z domu odkrywać uroki zimy.  
Patrząc na radość Julcia przypomniałam sobie, ile przyjemności może dać jazda na sankach, bitwa na śnieżki czy zwyczajne bieganie po skrzypiącym śniegu. Julcio mógłby tak spędzić pół dnia. Zjeżdzał na sankach, a później wdrapywał się z nimi pod górkę, rzucał w nas śnieżkami i z uśmiechem uciekał bojąc się rewanżu. Cieszył się dokładnie tak, jak ja będąc małą dziewczynką. A ja prawie skakałam z radości widząc uśmiech na jego buźce.
Odkąd jest z nami Juluś, zaczęłam znów dostrzegać wszystkie te drobiazgi, dające tak wiele radości, a o których w dorosłym życiu zapomniałam. Cudownie jest być MAMĄ :)

2 komentarze:

  1. Karolina Wysocka11 stycznia 2017 10:36

    Mamy to samo.Śnieg rozwesela nas wszystkich :) A czasy się zmieniają, ocieplenie globalne może doprowadzić do tego, że za kilka lat o śniegu będziemy mogli tylko marzyc...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dziecięce Inspiracje , Blogger