×

Jak sprawdzić, gdzie jest dziecko?


Każdego dnia ktoś kogoś szuka. Znikają dzieci, młodzież i dorośli. Prawie codziennie widzę na Facebooku czyjeś zdjęcie podpisane "zaginął" lub "zaginęła". To jest straszne. Nie chce nawet myśleć, co czują najbliżsi tej osoby.

Kilkanaście lat temu, podczas rodzinnych wakacji we Włoszech moja siostra zgubiła się na plaży. Wystarczyło kilka minut, żeby odeszła daleko od rodziców i nie wiedziała, jak do nich wrócić. Takie same leżaki, takie same parasole, tłum ludzi - to wszystko sprawiło, że straciła orientację, nie wiedziała, gdzie jest i przestraszona próbowała odnaleźć rodziców. Cała historia skończyła się dobrze, ale tego co wszyscy tam przeżyli nie da się opisać. Nigdy więcej!

Wiecie, jak to jest z dziećmi. Wystarczy kilka sekund, żeby zniknęły nam z oczu. Jak Julcio chowa się pomiędzy sklepowymi regałami, to ja zaraz mam serce w gardle! Na plaży, na wesołym miasteczku, w galerii handlowej czy na festynie miejskim staram się nie spuszczać go z oka. Ale to nie znaczy, że mój synek, który też sam się nas pilnuje, nie odejdzie kilku metrów za zabawką, którą zobaczy na wystawie czy nie ucieknie za bańkami mydlanymi. Dzieci są niesamowicie szybkie. Ja się spojrzę w prawo, on w tym czasie pobiegnie w lewo i panika gwarantowana. Może i jestem przewrażliwiona, ale naprawdę, boję się o niego.

Julcio chodzi do przedszkola. Dzieci wychodzą na spacery, na place zabaw i jeżdżą na wycieczki! Wyobrażacie sobie całą grupę dzieci w bardzo atrakcyjnym parku rozrywki? Ja tak! Kilka miesięcy temu pojechałam z przedszkolną grupą Julcia do Magicznych Ogrodów i byłam świadkiem tego, jak trudno jest upilnować taką gromadkę urwisów. Dzieci biegały po placach zabaw, skakały, wygłupiały się i oczywiście musiały zatrzymać się w sklepie z pamiątkami.W całym parku było kilka grup przedszkolnych, ponad kilkadziesiąt dzieci i wszędzie tylko kilkoro opiekunów. W takich miejscach bardzo łatwo jest się zgubić, zabłądzić, pomylić! Dlatego, aby wesprzeć Panie, które mają niełatwe zadanie przed sobą, możemy jechać z nimi na wycieczkę i pilnować swojego dziecka (i przy okazji innych), albo możemy założyć dziecku na rączkę Calmean Child Watch Touch. Takie urządzenie nie tylko pozwoli nam spokojnie czekać w domu na powrót pociechy, ale też umożliwi lokalizację miejsca, w którym w danej chwili przebywa, a nawet porozmawianie z maluchem!


Nie mam zamiaru wszywać dziecku chipa, nie mam zamiaru całe życie trzymać go za rączkę, ani zamknąć w klatce. Wręcz przeciwnie. Chcę, żeby poznawał świat. Chcę, żeby uczył się odwagi i samodzielności, ale przy tym wszystkim chcę, żeby był bezpieczny i żeby czuł się bezpiecznie.

Od kilku tygodni korzystamy ze smartwatacha Calmean. Już po pierwszym dniu użytkowania mieliśmy opanowane jego działanie :)Wiemy jak uruchomić zegarek, jak sprawdzić lokalizację dziecka na smartfonie, jak zadzwonić do użytkownika smartwatcha. Julcio też potrafi zadzwonić do nas i wie, gdzie wcisnąć przycisk pomocy - S.O.S. Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby, żeby go używał w innym celu jak zabawa.
Kiedy Julcio ma telefon na rączce, my możemy w każdej chwili sprawdzić, gdzie on jest. Calmean Child Watch pokazuje lokalizację dziecka z dokładnością do kilku metrów. W każdej chwili mogę się połączyć z Julkiem, mogę z nim porozmawiać, mogę sprawdzić stan baterii zegarka i mogę ustawić "strefę bezpieczeństwa", w której synek może przebywać.


Calmean Child Watch to:
  • lokalizator GPS + LBS + WiFi ( trzy moduły lokalizatora, które umożliwiają zwiększenie dokładności lokalizowania dziecka m.in. w budynkach)
  • telefon komórkowy,
  • zegarek,
  • budzik.
To gadżet, który bardzo podoba się dzieciom, ponieważ jest prosty w obsłudze. Znajdują się na nim tylko dwa przyciski: S.O.S. i włącznik, a inne funkcje obsługiwane są za pomocą ekranu dotykowego. Poza tym jest lekki, ładny i kolorowy - Julcio z przyjemnością go zakłada. 

Jak to działa? Wystarczy zarejestrować się na TEJ stronie i już można działać :) Logując się na stronie możemy dodawać strefy bezpieczeństwa, ustawiać budziki, zapisywać kontakty do opiekunów, kontrolować aktywność urządzenia. 
W każdym zegarku zainstalowana jest karta SIM z indywidualnym numerem telefonu, dzięki czemu możemy dzwonić do dziecka, jak również odbierać od niego połączenia. 

Instalując aplikacje na smartfonie i korzystając z Calmean Control Center dostajemy powiadomienia kiedy dziecko użyje przycisku S.O.S., kiedy zdejmie urządzenie z ręki, kiedy wyjdzie ze strefy bezpieczeństwa, a nawet kiedy w zegarku będzie niski stan baterii. Komunikaty przychodzą też na podane adresy email.



Nie da się ukryć, że czasy w jakich żyjemy nie należą do najbezpieczniejszych, dlatego urządzenie takie jak Smartwatch Calmean jest bardzo fajnym rozwiązaniem pozwalającym i dzieciom i rodzicom czuć się bezpieczniej.




8 komentarzy:

  1. Co prawda nic nie zastąpi oka rodzica, ale mimo wszystko ciekawy gadżet i na pewno przydatny w takim miejscu jak plaża albo inne duże zbiorowisko ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko, co może pomóc i zwiększyć bezpieczeństwo dzieci, na pewno jest dobre. Myślę, że sam temat może na pewno pomóc wielu rodzicom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa, zwłaszcza dla aktywnego, ruchliwego dzieciaczka, którego trudno utrzymać na oku. Ale też kiedy dzieci zaczynają chodzić do szkoły, a tak jak u nas, jest do pokonania kilka kilometrów, dobrze mieć takie dodatkowe "oko" :) Mamy jeszcze trochę czasu aż Zosia pójdzie do szkoły, ale dobrze wiedzieć, że na rynku są takie rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sprawa! Dzięki za taki dobry pomysł, który na pewno wcielę w życie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo super sprawa! Dzięki! Napewno małej takie coś sprawię, akurat zaczyna chodzić, więc lada moment zacznie się uciekanie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz się z mężem nad takiem zegarkiem kiedyś zastanawialiśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy i gorąco polecamy, choć syn ma dopiero 3 lata, lubi biegać po sąsiadach i wtedy dobrze mieć taki zegarek

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dziecięce Inspiracje , Blogger